fot. unsplash.com

Netflix kręci w okolicy! Gdzie można było spotkać ekipę filmową?

Tym razem nie chodzi o najbardziej znane miejsce w naszym mieście, czyli Jasną Górę. Filmowcy zajęli się zamkami pamiętającymi zamierzchłe czasy, aby zrobić z nich rzymskie warownie. O jakie miejsca chodzi?

Mirów na celowniku

Wszystkie informacje mają charakter nieoficjalny, a właściciel zamku w Mirowie, Jarosław W. Lasecki, wspomina jedynie ogólnikowo. Ponoć w przyszłym roku będzie można zobaczyć znajome kadry w jednym z serialu na platformie streamingowej. Nie podano jednak do opinii publicznej żadnych szczegółów. 

Wszyscy jednak domyślają się, że skoro w tym serialu występują światowe gwiazdy, to i serial musi być dużego formatu. Nie trudno więc postawić na Netflix. Przypuszczenie to jest o tyle słuszne, że obecnie w naszym kraju trwają zdjęcia do drugiej serii serialu „Barbarzyńcy. Ciekawscy gapie podejrzeli rzymian podczas jazdy konnej. Nie trudno więc odgadnąć, jaka ekipa filmowa była w Mirowie i sąsiadujących Bobolicach. 

„Barbarzyńcy” hitem Netflixa

Wielu z nas pierwszy sezon tego serialu oglądało z zapartym tchem. Po słynnej „Grze o tron” polubiliśmy krwawe bitwy i bardzo męskich głównych bohaterów. Jeżeli wierzyć plotkom, najnowszy sezon będzie kontynuacją poprzedniego, lecz pierwsze skrzypce przejmie tu polityka Cesarstwa Rzymskiego. 

Plemiona Barbarzyńskie będą musiały się zmierzyć z własnymi lękami i obawami, aby w końcu zjednoczyć się w walce z bezwzględnym Cesarstwem Rzymskim. Czy i jak im się to uda? Pozostaje nam tylko czekać na premierę. Ta ponoć jeszcze przed końcem tego roku. Czekamy więc z niecierpliwością!