Pijana kierująca zabiła rowerzystkę i uciekła. Sąd wydał surowy wyrok

Pijana kierująca zabiła rowerzystkę i uciekła. Sąd wydał surowy wyrok

W styczniu 2025 roku w miejscowości Ponik, położonej w gminie Janów, doszło do tragicznego wypadku, który wstrząsnął lokalną społecznością. 37-letnia kobieta, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, potrąciła rowerzystkę, a następnie zbiegła z miejsca zdarzenia. Sąd Rejonowy w Częstochowie nie miał wątpliwości co do jej winy i skazał ją na długoletnią karę pozbawienia wolności.

Szczegóły tragicznego wypadku

Wydarzenia z 26 stycznia 2025 roku na długo pozostaną w pamięci mieszkańców Ponika. Beata R., kierując hondą civic, nie zachowała ostrożności podczas manewru wyprzedzania. Jechała z prędkością 133 km/h przy dopuszczalnych 90 km/h, co skutkowało uderzeniem w rower, którym poruszała się 72-letnia kobieta. Skutki były tragiczne – ofiara zmarła na miejscu, a rower został odrzucony kilka metrów w pobliski las.

Po wypadku sprawczyni wraz z pasażerem oddalili się z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanej. Świadkowie zdarzenia szybko powiadomili policję, która dzięki ich relacjom była w stanie zlokalizować porzucony samochód i rozpocząć poszukiwania kierowcy oraz jej towarzysza.

Pościg i zatrzymanie

Po kilku godzinach poszukiwań funkcjonariusze odnaleźli Beatę R. i jej pasażera, Piotra K., w okolicach opuszczonego budynku w gminie Przyrów. Pomimo próby ucieczki, oboje zostali zatrzymani. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała ponad 2 promile alkoholu we krwi, a jej towarzysz niemal 2,5 promila. Obecność alkoholu oraz wcześniejszy sądowy zakaz prowadzenia pojazdów były kluczowymi elementami sprawy.

Wyrok sądu i jego konsekwencje

Sprawa trafiła do sądu w kwietniu 2025 roku. Podczas rozprawy Beata R. przyznała się do winy oraz wyraziła skruchę, przepraszając rodzinę zmarłej rowerzystki. Sąd Rejonowy w Częstochowie skazał ją na 12 lat więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ponadto, musi ona zapłacić 12 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz 20 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla rodziny ofiary.

Piotr K., który odpowiadał za nieudzielenie pomocy, usłyszał wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz karę grzywny. Oba wyroki są nieprawomocne.

Refleksje i przyszłość

W ostatnich słowach przed ogłoszeniem wyroku Beata R. wyraziła chęć powrotu do swoich dzieci, z których najmłodsze ma 14 lat. Jej słowa wzbudziły mieszane uczucia, zwłaszcza w obliczu tragedii, którą spowodowała.

Wydarzenie to przypomina o tragicznych skutkach prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu oraz o odpowiedzialności, jaką niesie za sobą jazda samochodem. Społeczność lokalna oraz rodzina ofiary długo będą zmagać się z konsekwencjami tego tragicznego incydentu.